Przepisy:

Cabécou à la kapelan

10/15/2007

(prze­pis jesień/zima)

Skład­niki:

  • 4 Cabécou
  • 4 pla­stry słoniny
  • 4 płatki cia­sta brick
  • 1 sałata

Przy­go­to­wa­nie:
Owi­nąć każdy kawa­łek sera Cabécou sło­niną. Następ­nie, two­rząc z cia­sta brick cztery ‘kie­szonki’, umie­ścić sery wewnątrz. Aby nie dopu­ścić do roz­pad­nię­cia się cia­sta możemy posłu­żyć się wykałaczką.

Roz­grzać pie­kar­nik do 200 stopni i pozo­sta­wić w nim przy­go­to­wane Cabécou na około 5 minut.

Należy poda­wać cie­płe z liśćmi sałaty.

Cabécou w wiosennej sałatce

10/15/2007

(prze­pis wiosna/lato)
Dla dwóch osób

Skład­niki:

  • 2 Cabécou
  • 2 piersi z kurczaka
  • 3 pomi­dory
  • 1 zie­lona papryka
  • olej z oliwek
  • sól i pieprz

Przy­go­to­wa­nie:
Pokroić paprykę w kostkę i lekko pod­sma­żyć na patelni, a następ­nie pozo­sta­wić do osty­gnię­cia. Tak samo przy­go­to­wać piersi z kur­czaka. Pomi­dory pozba­wić pestek i pokroić w drobne kawałki. Pokroić drobno ser Cabécou. Wszystko wymie­szać, a następ­nie dodać nieco oliwy z oliwek.

Cabécou zapiekane na patelni z muszlami świętego Jakuba

10/15/2007

Skład­niki:

  • 3 Cabe­cou du Périgord
  • 350 g muszli świę­tego Jakuba
  • 40 g sło­nego masła
  • dwa jabłka Golden
  • 1 cebula sza­lotka posiekana
  • 100 ml cydru
  • 150 ml płyn­nej śmietany
  • sól i pieprz

Przy­go­to­wa­nie:
Połowę masła roz­to­pić na patelni na wol­nym ogniu. Na roz­grza­nym maśle umie­ścić muszle i pozo­sta­wić około 2 minuty, aż zaczną się rumie­nić. Obrane jabłka pokroić w pla­stry i sma­żyć na maśle około 5 minut. Do muszli i jabłek, na patelni o śred­nim ogniu, doda­wać suk­ce­syw­nie: cebulę sza­lotkę, po około 1 minu­cie cydr i po kolej­nej minu­cie sok z muszli świę­tego Jakuba, następ­nie 50 ml wody na 3 minuty i sery Cabe­cou ze śmie­taną na 1 minutę. Tak przy­go­to­wane skład­niki roz­dzie­lić na cztery por­cję i polać sosem pozo­sta­łym na patelni.

Porada: muszlę świę­tego Jakuba pozo­sta­wić w zamra­żal­niku. Odmro­zić tuż przed przy­go­to­wa­niem w szklance mleka.

Carpaccio du primeur au Cabécou

10/15/2007

Skład­niki:

  • 3 Cabécou du Périgord
  • 30 ml oleju z orze­chów włoskich
  • 1 jabłko Royal Gala
  • 1 cuki­nia
  • 1 ugo­to­wany burak
  • cztery sztuki pieczarek
  • 40 g bia­łych rodzynek
  • szczypta posie­ka­nej pietruszki
  • 30 g migdałów
  • sól i pieprz

Przy­go­to­wa­nie:
Umie­ścić rodzynki w 100 ml cie­płej wody i pocze­kać aż napęcz­nieją. Do oleju dodać sól i pieprz, a następ­nie dokład­nie wymie­szać z 30 ml zim­nej wody. Jabłko należy obrać ze skóry i pozba­wić ogryzka. Następ­nie pokroić w pla­stry jabłko, buraka, pie­czarki oraz cuki­nie. Przy­go­to­wane warzywa i owoce podzie­lić na cztery por­cję oraz umie­ścić na taler­zach. Wszystko polać sosem. Dodać pokro­jony w kawałki Cabécou, a następ­nie ude­ko­ro­wać pie­truszką, rodzyn­kami i mig­da­łami. Poda­wać schłodzone.

Porada: w miej­sce oleju z orze­chów użyć oleju sło­necz­ni­ko­wego, a mig­dały wymie­szać z serem Cabécou.

Ciasto owocowe z Cabécou

10/15/2007

(prze­pis jesień/zima)
Dla czte­rech osób

Skład­niki:

  • 4 Cabécou
  • masa do przy­go­to­wa­nia ciasta
  • 4 gruszki
  • piniole (orzeszki piniowe)

Przy­go­to­wa­nie:
Masę do przy­go­to­wa­nia cia­sta roz­pro­wa­dzić w foremce do wypieku wcze­śniej posma­ro­waną masłem. Środek deli­kat­nie podziu­ra­wić, tak aby nie urósł w trak­cie pie­cze­nia i pozo­sta­wić w pie­kar­niku aż do lek­kiego zabar­wie­nia.
Obrane gruszki pokroić w pla­stry. Pod­sma­żyć kilka pinioli.
Pla­stry gru­szek umie­ścić wewnątrz cia­sta, bli­sko brze­gów, pokryć je kil­koma pinio­lami, a następ­nie umie­ścić Cabécou na środku cia­sta. Pozo­sta­wić w pie­kar­niku na kilka minut.
Poda­wać cie­płe z sałatą i sosem winegret.

Deser malinowy

04/14/2008

Czas: 15 minut

Ilość por­cji: 4

Skład­niki:

Przy­go­to­wa­nie:
Zamro­żone maliny wraz z 4 łyżkami cukru z trzciny cukro­wej wrzu­cić do blen­dera. Mik­so­wać powoli przez 1,5–2 minuty. Następ­nie roz­lać połowę otrzy­ma­nego mali­no­wego puree do schło­dzo­nych szkla­nek i dodać 2 łyżki jogurtu grec­kiego GREEK STYLE do każ­dej z nich. Na sam szczyt „mali­no­wej pira­midy” poło­żyć pokru­szone her­bat­niki.  Potem jesz­cze raz jogurt GREEK STYLE, puree mali­nowe i pokru­szone her­bat­niki.
Poda­wać zaraz po przygotowaniu.

Egzotyczny garnek z ziemniakami

04/14/2008

Czas: 45 minut

Ilość por­cji: 4

Skład­niki:

  • 1 kg ziemniaków,
  • 2 młode cebule,
  • 3 nie­wiel­kie cukinie,
  • 250g świe­żych pomidorów,
  • 100g sera feta,
  • 1 opa­ko­wa­nie (340g) jogurtu grec­kiego GREEK STYLE,
  • 1 pęczek natki pietruszki,
  • 2 łyżki oliwy z oliwek,
  • przy­prawy

Przy­go­to­wa­nie:
Obrane ziem­niaki pokroić na cien­kie pla­sterki. W naczy­niu roz­grzać oliwę z oli­wek, posie­kać  cebulę i następ­nie pod­sma­żyć ją ok. 5 minut. Dodać cien­kie pla­sterki ziem­nia­ków. Przy­pra­wić. Sążyc do uzy­ska­nia zabar­wie­nia. W tym cza­sie pokroić cuki­nię w pla­stry. Następ­nie dodać ją do pod­sma­żo­nych ziem­nia­ków po czym dobrze przy­pra­wić. Po trzech, czte­rech minu­tach do cało­ści wrzu­cić obrane ze skórki i pokro­jone w kostkę pomi­dory. Całość deli­kat­nie wymie­szać i dusić jesz­cze przez 10 minut. Ser feta zmik­so­wać z 1 opa­ko­wa­niem (340g) jogurtu grec­kiego GREEK STYLE. Każdą por­cję potrawy deko­ro­wać łyżką uzy­ska­nej masy.

Indyjska zupa z kurczakiem

04/14/2008

Skład­niki:

  • 340g jogurtu Greek Style,
  • 300g piersi z kurczaka,
  • 500ml bulionu warzywnego,
  • 1 łyżka skla­ro­wa­nego masła,
  • 1 duża cebula,
  • 50g ryżu długoziarnistego,
  • pół łyżeczki mie­lo­nego kminku, pół łyżeczki kur­kumy, 2 goź­dziki, 2cm świe­żego imbiru, 1 łyżeczka tłu­czo­nych zia­ren kolen­dry, szczypta pie­przu cay­enne, pieprz czarny, sól

Spo­sób przy­go­to­wa­nia:
Cebulę i imbir drobno poszat­ko­wać i pod­du­sić w garnku na roz­grza­nym tłusz­czu. Mięso pokroić w cien­kie paski i obto­czyć w wymie­sza­nych dokład­nie przy­pra­wach. Wszystko połą­czyć z jogur­tem, stop­niowo doda­wać bulion cią­gle mie­sza­jąc, goź­dziki oraz ryż. Goto­wać pod przy­kry­ciem na wol­nym ogniu okołó 15 minut. Dopra­wić solą i pieprzem.

Jaki z kozy jest pożytek?

02/11/2009

Recen­zja Pana Pio­tra Adamczewskiego.

Jedni twier­dzą, że skóra na deli­katne zamszowe kurtki. Ale kto by chciał obdzie­rać piękne zwie­rzę ze skóry! No to mleko – zdrowe i smaczne. Choć nie wszy­scy z tą oceną się zga­dzają. A więc pozo­stają jesz­cze sery. I te mają wielu zwo­len­ni­ków. A ponie­waż i ja się do nich zali­czam, to nie zwa­ża­jąc na zarzuty, iż jestem na usłu­gach koziego lobby poświęcę tro­chę czasu na kolejne opi­sa­nie tego, co kozy mi dostar­czyły a ja z wiel­kim sma­kiem zjadłem.

Na pierw­szy ogień poszedł Cabe­cou du Peri­gord. Ten wybór spo­wo­do­wała nazwa koja­rząca mi się z dosko­na­łymi kuro­pa­twami, które zja­dał w nie­zwy­kłych ilo­ściach biskup i mini­ster spraw zagra­nicz­nych jed­no­cze­śnie, afo­ry­sta, sma­kosz , uwo­dzi­ciel i słynny łapów­karz czyli Char­les Mau­rice Tal­ley­rand du Peri­gord. A po uczcie zawsze ale to naprawdę zawsze się­gał po sery. Oczy­wi­ście kozie z rodzin­nych stron.

Jeśli on to lubił, to oczy­wi­ście warto spró­bo­wać – pomy­śla­łem. I nie żałuję. Małe krążki Cabe­cou zni­kały szyb­ciej w moim gar­dle niż kuro­pa­twy w ksią­żę­cym. Po kilku minu­tach pozo­stał po nich tylko silny, bar­dzo cha­rak­te­ry­styczny zapach. Łakom­stwo spo­wo­do­wało nad­mierny pośpiech więc nawet nie pomy­śla­łem jakie by napo­le­oń­ski mini­ster wybrał do deseru wino. Ale co się odwlecze…

Trzy kolejne kozie przy­smaki otwo­rzy­łem jed­no­cze­śnie (uspra­wie­dli­wie­niem są tu goście, o któ­rych ape­ty­cie mia­łem słuszne wyobra­że­nie). Były to Pico, Valen­cay i Sel­les sur Cher. Pro­du­cenci by uła­twić łakom­czu­chom sprawę sami pro­po­nują wła­ściwe dla tych serów wina. Na odwro­cie, bar­dzo drob­nym dru­kiem suge­rują by popi­jać je Cha­blis, San­cerre lub Pouilly. A wszyst­kie to sub­telne, białe i z wyż­szej półki trunki. Wpraw­dzie pro­du­cent Valen­cay zachęca do ewen­tu­al­nego popi­ja­nia jego sera winem z tego samego regionu ale – prawdę mówiąc – nie widzia­łem tego wina na pół­kach w naszym kraju. Mia­łem nato­miast w winiarce kilka bute­lek różo­wego trunku z Anjou. Ande­ga­we­nia sły­nie z win różo­wych, które ostat­nio zaczy­nają cie­szyć się coraz lep­szą repu­ta­cją także wśród naj­więk­szych znaw­ców win. A co mówić o takim pro­staczku znad Wisły jak ja. Uzna­łem, że będzie dobre. I było.

Na koniec jesz­cze jedna rada. Spró­buj­cie pro­szę na któ­ry­kol­wiek z opi­sy­wa­nych tu serów (choć czym bar­dziej wonny i ostry tym lepiej) kap­nąć odro­binę miodu. I to jest dopiero praw­dziwy finał uczty czyli superdeser.

Sery Sel­les sur Cher oraz Val­lency są jesz­cze nie­do­stępne w sprzedaży.

Kanapka Cabécou z krainy Perigord

10/15/2007

(Prze­pis wiosna/lato)
Dla dwóch osób

Skład­niki:

  • 2 Cabécou
  • 2 kroki chleba wiejskiego
  • 3 pomi­dory
  • kilka czar­nych oliwek
  • 1 ząbek czosnku
  • roz­ma­ryn
  • sól i pieprz

Przy­go­to­wa­nie:
Pozba­wić pomi­dory pestek i pokroić je w pla­stry. Posie­kać oliwki i czo­snek. Wszystko zmie­szać, a następ­nie poso­lić i popie­przyć. Roz­pro­wa­dzić zmie­szane pro­dukty na krom­kach chleba, dodać ser Cabe­cou na środku, dopra­wić roz­ma­ry­nem i na końcu umie­ścić w pie­cyku na kilka minut, pozwa­la­jąc na deli­katne roz­to­pie­nie sera.

Poda­wać ciepłe.

Kanapki zapiekane z Cabécou

10/15/2007

Skład­niki:

  • 3 Cabe­cou du Périgord
  • 50 ml oleju z orzechów
  • pie­czywo żytnie
  • 100 g kon­fi­tur z winogron
  • 100 g śliwek
  • sól mor­ska

Przy­go­to­wa­nie:
Roz­grzać pie­kar­nik do 210 stopni. Kromki chleba pokryć ole­jem, poso­lić i umie­ścić w pie­kar­niku do momentu aż będą pod­pie­czone. Pokroić śliwki. Umie­ścić Cabe­cou na cie­płych krom­kach, następ­nie posma­ro­wać chleb kon­fi­turą z wino­gron i przy­kryć pokro­jo­nymi śliw­kami. Umie­ścić w pie­kar­niku na 5 minut. Poda­wać ciepłe.

Porada: w celu otrzy­ma­nia lep­szej kon­sy­sten­cji sera należy wycią­gnąć go z lodówki na 1 godzinę przed przy­go­to­wa­niem kana­pek. Naj­le­piej poda­wać jako przystawkę.

Prze­pis prze­zna­czony dla czte­rech osób.

Koreczki z mozzarellą i pomidorami

03/28/2008

czas: 20 minut
ilosc por­cji: 4
skladniki:

Przy­rza­dza­nie:
Odsą­czyć moz­za­relkę CANDIA. Na wyka­łaczkę nadzie­wać po jed­nej kuleczce, małym pomi­do­rze tzw. kok­taj­lo­wym oraz liściu bazy­lii. Mie­sza­jąc ocet bal­sa­miczny doda­wać oliwę z oli­wek i przy­pra­wiać solą i świeżo zmie­lo­nym pie­przem do smaku. Naj­le­piej koreczki poda­wać na pół­mi­sku z sosem w oddziel­nym naczy­niu w celu tzw. maczania.

Pyrki z gzikiem – wersja francuska

01/15/2009

Taki nie­ba­nalny pomysł przy­szedł mi do głowy gdy w mojej lodówce poja­wiła się nowa (oj, nie­mała) por­cja fran­cu­skich serów, a wśród nich „La fais­selle” firmy Rians. Ten biały twa­ro­żek, nie­mal płynny, ani słony, ani słodki nadaje się wspa­niale zarówno na śnia­da­nie – np. w połą­cze­niu z pokro­jo­nymi owo­cami lub musem owo­co­wym czy mio­dem – jak i na prze­ką­skę – zmik­so­wany z sar­dyn­kami lub (jesz­cze lepiej) ze szprot­kami w oleju.

Pró­bu­jąc zawar­tość każ­dego kubeczka z innym dodat­kiem przy­po­mnia­łem sobie o wspa­nia­łej wiel­ko­pol­skiej potra­wie czyli ugo­to­wa­nymi kar­to­flami w mun­dur­kach ozdo­bio­nych twa­ro­giem. W gwa­rze poznań­skiej danie to nosi wła­śnie nazwę pyrki z gzi­kiem. Pol­ski twa­róg różni się oczy­wi­ście od fran­cu­skiego kuzyna czyli la fais­selle zarówno kon­sy­sten­cją jak i sma­kiem. Ale posta­no­wi­łem zary­zy­ko­wać. I było warto. Nie odci­skany, dzięki czemu nie­mal płynny, fran­cu­ski serek zdo­biący obfi­cie pokro­jone na połówki i paru­jące gorące pyry był wprost rewe­la­cyjny. Nawet bez żadnych dodat­ków. Zaś odro­binę poso­lony jest jesz­cze lepszy.

Małe, zawie­ra­jące zale­d­wie 100 g serka, kubeczki sta­no­wią natu­ralną i cał­ko­wi­cie wystar­cza­jącą por­cję śnia­da­niową czy przekąskową.

Zna­jome Fran­cuzki twier­dzą, że la fais­selle ma i inne zalety oprócz dosko­na­łego smaku. Służy on jako danie we wszyst­kich kura­cjach odchu­dza­ją­cych. Być może…

Piotr Adam­czew­ski

Płatki śniadaniowe z jogurtem i miodem

04/14/2008

Skład­niki:

  • 340g jogurtu Greek Style,
  • kilka łyżek płat­ków zbożowych,
  • łyżeczka miodu,
  • 3 łyżki orze­chów lub migdałów,
  • 1 owoc (np. banan, gruszka lub mandarynka)

Spo­sób przy­go­to­wa­nia:
Jogurt wymie­szać z płat­kami. Pokroić owoc na małe kawałki. Dodać orze­chy lub posie­kane mig­dały oraz miód. Dobór poszcze­gól­nych skład­ni­ków zależy od indy­wi­du­al­nych upodo­bań. Poda­wać schłodzone.

Recenzja sera Munster Lisbeth

01/15/2009

Wiele mie­sięcy temu zachwy­ca­łem się nie­zwy­kle won­nym serem ple­śnio­wym Mun­ster Lis­beth. Kilka maleń­kich krąż­ków (125 g) tego sma­ko­łyku star­czyło mi zale­d­wie na dwa razy. Ale i to wystar­czyło bym zapa­łał doń poważ­nym i głę­bo­kim uczu­ciem. Zna­la­złem też pre­cy­zyjny opis tego pro­duktu załą­czany zwy­kle przez impor­tera czy wytwórcę. Warto z tą infor­ma­cją się zapo­znać, by wie­dzieć skąd ser pocho­dzi i z jakiego mleka jest wyra­biany. To bowiem pomoże nam dobrać do niego wła­ściwe trunki jak i dodatki np. owoce. Oto com tam prze­czy­tał: „Słynny ser z Alza­cji o bar­dzo dłu­giej tra­dy­cji, się­ga­ją­cej wcze­snego Średnio­wie­cza. Wytwa­rzany z mleka krów spe­cjal­nej rasy woge­zyj­skiej. Sery mają kształt kwa­dratu i wagę ok. 500 g, doj­rze­wają 2 — 3 mie­siące, a poma­rań­czo­wego koloru skórkę prze­mywa się solanką. Mun­ster sły­nie z cha­rak­te­ry­stycz­nego, bar­dzo moc­nego zapa­chu i smaku oraz mięk­kiej, roz­pły­wa­ją­cej się fak­tury. Jest w nim miła goryczka, lecz rów­nież sło­dycz, i każdą z tych cech uwy­pu­kli odpo­wied­nio dobrane wino. W Alza­cji zamiast chleba podaje się do mun­stera goto­wane ziem­niaki, lecz naj­le­piej spraw­dza się jako ser dese­rowy, zwłasz­cza po alzac­kim bigosie.”

Tym razem mia­łem do czy­nie­nia z tą więk­szą wer­sją Mun­ster Lis­beth czyli pół­ki­lo­gra­mo­wym kwa­dra­tem. Wraz z wiel­ko­ścią por­cji wzro­sła też potęga zapa­chu. I żadne opa­ko­wy­wa­nie sera w kolejne war­stwy worecz­ków pla­sti­ko­wych nie przy­no­siły pożą­da­nych rezul­ta­tów. Wystar­czyło lekko poru­szyć paczką, by cała kuch­nia napeł­niła się inten­syw­nym, ostrym zapa­chem. Na szczę­ście w moim domu żyją wyłącz­nie miło­śnicy serów. Nikt nie narze­kał. Zwłasz­cza gdy ser zna­lazł się na desce z oliw­nego drewna w towa­rzy­stwie dwóch rodza­jów wino­gron (zie­lone i fio­le­towe), obra­nych orze­chów wło­skich oraz – tuż obok sto­ją­cej – butelki wina. Lecz nie był to ani alzacki pinot gris, ani gewurz­tra­mi­ner, ani też nie­miecki rie­sling spätlese pole­cane przez Fran­cu­zów. Aku­rat mia­łem w winiarce kana­dyj­ski ice wine czyli nie­zwy­kle słod­kie wino z prze­mro­żo­nych wino­gron. Sły­nie z niego okręg winiar­ski w oko­li­cach wodo­spadu Nia­gara. Łatwo więc domy­śli­łem się, że i inne słod­kie wina (np. sau­terne) też będą wspa­niale wypa­dać w towa­rzy­stwie Lisbeth.

Ostrze­gam tylko wszyst­kich łasu­chów. Nawet ta duża czyli pół­ki­lo­gra­mowa por­cja sera star­cza zale­d­wie na dwie kola­cje dla ośmiu osób. Mimo, że jest to prze­cież deser a nie główne danie. A potem trzeba znów biec do delikatesów.

Piotr Adam­czew­ski

Sałata ‘Sucrine’ faszerowana serem Saint Félicien

05/8/2008


Prze­pis dla 4 osób

Skład­niki:

  • 4 sałaty odmiana ’sucrine’ – można zastą­pić innymi odmia­nami małych sałat
  • Połowa sera St Félicien
  • Kostka masła (naj­le­piej ciem­nego masła „noisette de beurre”)
  • Sól i pieprz

Roz­grzać pie­kar­nik. Usu­nąć wierzch­nie liście sała­tom, obmyć i prze­kroić wzdłuż. Następ­nie roz­to­pić masło na patelni i umie­ścić na niej połówki sałat, deli­kat­nie je przy­pie­ka­jąc. Poso­lić sałaty. Kolejno unieść wierzch­nie liście i nało­żyć war­stwę sera. Umie­ścić sałaty na żaro­od­por­nym naczy­niu i pozo­sta­wić resztę sera na ich wierz­chu, przy­pra­wia­jąc solą i pie­przem. Wszystko wsta­wić do pie­kar­nika i zacze­kać aż do lek­kiego przy­pie­cze­nia się sera.

Sałatka caprese

03/28/2008

Wywo­dząca się z kuchni wło­skiej potrawa wspa­niała w swo­jej prostocie.

Pla­stry sera moz­za­rella CANDIA z pomi­do­rami i lek­kim sosem nadają się dosko­nale na prze­ką­skę lub począ­tek każ­dego obiadu.
czas: 10 minut
ilosc por­cji: 1
składniki:

Przy­rza­dza­nie:
Moz­za­rellę pokroić w cien­kie pla­stry, następ­nie ukła­dać na tale­rzu za prze­mian prze­kła­da­jąc pla­strami pomi­do­rów. Sos przy­go­to­wać z octu i oliwy dopra­wia­jąc do smaku solą. Posy­pać świeżo zmie­lo­nym pie­przem, ude­ko­ro­wać liśćmi bazy­lii. Cała potrawę poda­wać lekko schło­dzoną – sprawi to, że skład­niki nabiorą deli­kat­nego smaku szla­chet­nego sosu.

Sałatka caprese wzbogacona o awokado i oliwki

03/28/2008

czas: 15 minut
ilosc por­cji: 2
składniki:

  • Moz­za­rella CANDIA 2 kule o wadze 100g
  • owoce awo­kado – 1–2 szt. (dobrze dojrzałe)
  • pomi­dory – 4 szt. (dojrzałe)
  • czarne oliwki
  • czo­snek (2–3 ząbki)
  • oliwa z oliwek
  • ocet z bia­łego wina
  • sól, pieprz do smaku
  • liście bazy­lii (do dekoracji)

Przy­rza­dza­nie:
Owoce awo­kado obrać ze skórki i wyjąć pestki, następ­nie skro­pić sokiem z cytryny. Moz­za­rellę CANDIA odsą­czyć, a następ­nie pokroić na cien­kie pla­stry, podob­nie jak pomi­dory i skro­pione sokiem z cytryny połowki owo­ców awo­kado. Ukła­dać na prze­mian doda­jąc oliwki. Sos przy­go­to­wać mik­su­jąc ząbki czosnku, oliwę, ocet i sól. Sosem polać sałatkę, ozdo­bić list­kami bazy­lii, posy­pać świeżo zmie­lo­nym pie­przem. Naj­le­piej poda­wać zaraz po przygotowaniu.

Sos jogurtowo-czosnkowy

04/14/2008

Skład­niki:

Spo­sób przy­go­to­wa­nia:
Jogurt wymie­szam z koper­kiem i prze­ci­śnię­tym przez pra­skę czosn­kiem, dopra­wić solą, pie­przem. Prze­ło­żyć do miseczki, w któ­rej będzie podany i skro­pić oliwą.

Tzatziki

04/14/2008

Skład­niki:

  • 340g jogurtu Greek Style,
  • 1–2 ząbki czosnku,
  • ogó­rek,
  • sól, pieprz

Spo­sób przy­go­to­wa­nia:
Ogó­rek zetrzeć na tarce o gru­bych oczkach. Prze­ło­żyć na sitko, odsą­czyć i poso­lić. Wymie­szać wszyst­kie skład­niki, dopra­wić pie­przem i czosn­kiem prze­ci­śnię­tym przez pra­skę. Sos świet­nie sma­kuje ze świe­żym pszen­nym pie­czy­wem lub jako doda­tek do pie­czo­nych dań mięsnych.