<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	>
<channel>
	<title>Comments on: Fourme dʼAmbert Sancy</title>
	<atom:link href="http://www.swiat-serow.pl/fourme-ambert/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.swiat-serow.pl/fourme-ambert/</link>
	<description>Informacje o serach, przepisy, komentarze.</description>
	<pubDate>Tue, 07 Sep 2010 02:46:22 +0000</pubDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.7</generator>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
		<item>
		<title>By: Monika007</title>
		<link>http://www.swiat-serow.pl/fourme-ambert/comment-page-1/#comment-688</link>
		<dc:creator>Monika007</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 01 Dec 2008 20:36:02 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://sery.grzymala.info/opisy/sery/francja/fourme-d%ca%bcambert/#comment-688</guid>
		<description>Absolutna rewelacja. Nawet gdyby był 2x droższy i tak warto byłoby go kupować zamiast 'Lazura' -- a okazuje się, że dAmbert jest od Lazura tańszy! I o wiele lepszy, jak borowik do pieczarki... ;)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Absolutna rewelacja. Nawet gdyby był 2x droższy i tak warto byłoby go kupować zamiast ‘Lazura’ — a okazuje się, że dAmbert jest od Lazura tańszy! I o wiele lepszy, jak borowik do pieczarki… ;)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Przemas</title>
		<link>http://www.swiat-serow.pl/fourme-ambert/comment-page-1/#comment-47</link>
		<dc:creator>Przemas</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 17 Apr 2007 15:01:54 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://sery.grzymala.info/opisy/sery/francja/fourme-d%ca%bcambert/#comment-47</guid>
		<description>Znakomity, lekki a zarazem dość intensywny w smaku, lubię go z winem czerwony wytrawnym chilijskim, najlepiej szczepu merlot.Dla mnie bomba !</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Znakomity, lekki a zarazem dość intensywny w smaku, lubię go z winem czerwony wytrawnym chilijskim, najlepiej szczepu merlot.Dla mnie bomba !</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Piotr Adamczewski</title>
		<link>http://www.swiat-serow.pl/fourme-ambert/comment-page-1/#comment-11</link>
		<dc:creator>Piotr Adamczewski</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 21 Jan 2007 21:25:01 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://sery.grzymala.info/opisy/sery/francja/fourme-d%ca%bcambert/#comment-11</guid>
		<description>&lt;strong&gt;Dwa kilogramy szczęścia&lt;/strong&gt;

Przed paroma laty, gdy spędzałem urlop w Langwedocji w pobliżu Montpellier, namówiłem rodzinę na wycieczkę w stronę Owernii. Mieliśmy zwiedzić kawałek  górzystej Francji, zajrzeć do kilku pięknych prowincjonalnych miasteczek, skorzystać z uroków stołowania się w przydrożnych knajpkach. Ukrytym celem zaś było kupno korkociąga w Laguiole i zwiedzenie tamtejszego muzeum noży oraz – co jeszcze ważniejsze – odwiedzenie wytwórni serów w Roquefort. Plan został zrealizowany w stu procentach. Do dziś posługuję się wspaniałym korkociągiem docenionym przez profesjonalistów na całym (winiarskim) świecie i zobaczyłem pieczary, w których dojrzewa jeden z najsłynniejszych serów naszego globu.

Skąd te wspomnienia. Ano stąd, że trafił na mój stół bliski  (choć krowi a nie jak tamten owczy) kuzyn sera z Roquefort czyli owerniacki Fourme d’Ambert. Dwukilogramowy walec o przekroju około 10 cm jest w stanie nakarmić wielką rodzinę. Moja jest niewielka, bo zaledwie pięcioosobowa, licząc także i wnuczęta. Poczekałem więc z obżarstwem na znających się na rzeczy gości. I doczekałem się. Po kolacji składającej się z faszerowanej ryby w galarecie, pasztetu z dziczyzny i pieczenie baraniej w śmietanie na stół wpłynął Fourme d’Ambert, z daleka już wysyłający wonne sygnały: oto nadchodzi chwila szczęścia. Dziesięć osób siedzących wokół stołu nie było w stanie zjeść całego serowego walca. Choć przyznać muszę, że mocno go uszczupliło.

Do sera podałem świeże bułeczki i Sauternes. Uznałem, że przy jego ostrości tylko takie słodkie wino będzie w stanie podkreślić całą gamę doznań jakie wywołuje ten ser. Miałem rację - wino jeszcze silniej zaakcentowało niezbyt mocną przecież (w porównaniu z innymi serami o błękitnej pleśni) słoność, kwaśność i ostrość. Ser natomiast wyraźnie zintensyfikował słodycz Sauterne’a.

To była prawdziwa uczta zmysłów. Zwłaszcza gdy po chwili odpoczynku wszyscy goście ( a i my – gospodarze) postanowiliśmy powtórzyć serowy deser. Przy powtórnym delektowaniu się d’Ambertem zaczęliśmy doceniać jego „maślaność” i – zdumiewający, zaskakujący wręcz – aromat dymu czy raczej jesiennego ogniska.

Pozostałości uczty starannie zapakowałem i wręczyłem ucieszonym gościom podczas pożegnania. Podziękowania, które usłyszałem nazajutrz przez telefon dotyczyły głównie Fourme d’Ambert a nie – jak się spodziewałem – mojego wspaniałego pasztetu czy pieczeni zrobionej wg. przepisu mojej greckiej Babuni Eufozyny. Ale nie żywię do nikogo pretensji. Te dwa kilogramy szczęścia warte są nawet takiego poświęcenia.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Dwa kilogramy szczęścia</strong></p>
<p>Przed paroma laty, gdy spędzałem urlop w Langwedocji w pobliżu Montpellier, namówiłem rodzinę na wycieczkę w stronę Owernii. Mieliśmy zwiedzić kawałek  górzystej Francji, zajrzeć do kilku pięknych prowincjonalnych miasteczek, skorzystać z uroków stołowania się w przydrożnych knajpkach. Ukrytym celem zaś było kupno korkociąga w Laguiole i zwiedzenie tamtejszego muzeum noży oraz – co jeszcze ważniejsze – odwiedzenie wytwórni serów w Roquefort. Plan został zrealizowany w stu procentach. Do dziś posługuję się wspaniałym korkociągiem docenionym przez profesjonalistów na całym (winiarskim) świecie i zobaczyłem pieczary, w których dojrzewa jeden z najsłynniejszych serów naszego globu.</p>
<p>Skąd te wspomnienia. Ano stąd, że trafił na mój stół bliski  (choć krowi a nie jak tamten owczy) kuzyn sera z Roquefort czyli owerniacki Fourme d’Ambert. Dwukilogramowy walec o przekroju około 10 cm jest w stanie nakarmić wielką rodzinę. Moja jest niewielka, bo zaledwie pięcioosobowa, licząc także i wnuczęta. Poczekałem więc z obżarstwem na znających się na rzeczy gości. I doczekałem się. Po kolacji składającej się z faszerowanej ryby w galarecie, pasztetu z dziczyzny i pieczenie baraniej w śmietanie na stół wpłynął Fourme d’Ambert, z daleka już wysyłający wonne sygnały: oto nadchodzi chwila szczęścia. Dziesięć osób siedzących wokół stołu nie było w stanie zjeść całego serowego walca. Choć przyznać muszę, że mocno go uszczupliło.</p>
<p>Do sera podałem świeże bułeczki i Sauternes. Uznałem, że przy jego ostrości tylko takie słodkie wino będzie w stanie podkreślić całą gamę doznań jakie wywołuje ten ser. Miałem rację — wino jeszcze silniej zaakcentowało niezbyt mocną przecież (w porównaniu z innymi serami o błękitnej pleśni) słoność, kwaśność i ostrość. Ser natomiast wyraźnie zintensyfikował słodycz Sauterne’a.</p>
<p>To była prawdziwa uczta zmysłów. Zwłaszcza gdy po chwili odpoczynku wszyscy goście ( a i my – gospodarze) postanowiliśmy powtórzyć serowy deser. Przy powtórnym delektowaniu się d’Ambertem zaczęliśmy doceniać jego „maślaność” i – zdumiewający, zaskakujący wręcz – aromat dymu czy raczej jesiennego ogniska.</p>
<p>Pozostałości uczty starannie zapakowałem i wręczyłem ucieszonym gościom podczas pożegnania. Podziękowania, które usłyszałem nazajutrz przez telefon dotyczyły głównie Fourme d’Ambert a nie – jak się spodziewałem – mojego wspaniałego pasztetu czy pieczeni zrobionej wg. przepisu mojej greckiej Babuni Eufozyny. Ale nie żywię do nikogo pretensji. Te dwa kilogramy szczęścia warte są nawet takiego poświęcenia.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Grubelek</title>
		<link>http://www.swiat-serow.pl/fourme-ambert/comment-page-1/#comment-9</link>
		<dc:creator>Grubelek</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 28 Dec 2006 16:17:13 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://sery.grzymala.info/opisy/sery/francja/fourme-d%ca%bcambert/#comment-9</guid>
		<description>Najtańszy (bardzo dobry) "Fourme"na polskim rynku, rewelka, zażeram się kilogramami, w końcu coś naprawdę warte  swojej ceny.
Polecam mniam, mniam.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Najtańszy (bardzo dobry) “Fourme“na polskim rynku, rewelka, zażeram się kilogramami, w końcu coś naprawdę warte  swojej ceny.<br />
Polecam mniam, mniam.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: rysiek</title>
		<link>http://www.swiat-serow.pl/fourme-ambert/comment-page-1/#comment-7</link>
		<dc:creator>rysiek</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 20 Dec 2006 18:44:48 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://sery.grzymala.info/opisy/sery/francja/fourme-d%ca%bcambert/#comment-7</guid>
		<description>Fourme ma taki specyficzny smak który mógłbym poznać pośród innych serów typu bleu.
Świetny do sosów do spagetti.
Polecam.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Fourme ma taki specyficzny smak który mógłbym poznać pośród innych serów typu bleu.<br />
Świetny do sosów do spagetti.<br />
Polecam.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
