<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	>
<channel>
	<title>Comments on: Parrano Robusto</title>
	<atom:link href="http://www.swiat-serow.pl/uniekaas-parrano-robusto/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.swiat-serow.pl/uniekaas-parrano-robusto/</link>
	<description>Informacje o serach, przepisy, komentarze.</description>
	<pubDate>Tue, 07 Sep 2010 02:25:13 +0000</pubDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.7</generator>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
		<item>
		<title>By: Piotr Adamczewski</title>
		<link>http://www.swiat-serow.pl/uniekaas-parrano-robusto/comment-page-1/#comment-14</link>
		<dc:creator>Piotr Adamczewski</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 05 Mar 2007 18:04:57 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://sery.grzymala.info/opisy/uniekaas-parrano-robusto/#comment-14</guid>
		<description>&lt;strong&gt;Czy słodycz może mieć głębię?&lt;/strong&gt;

Trwało to bardzo długo. Prawie trzy tygodnie temu w moim domu pojawiły się dwa olbrzymie kawały dwóch różnych holenderskich serów. Była to &lt;a href="http://www.swiat-serow.pl/brak/uniekaas-black-label/" rel="nofollow"&gt;starzona przez 18 miesięcy Gouda&lt;/a&gt; i znacznie krócej dojrzewający &lt;a href="http://www.swiat-serow.pl/brak/uniekaas-parrano-robusto/" rel="nofollow"&gt;Robusto Parrano&lt;/a&gt;. Piszę w czasie przeszłym ponieważ oba sery znikły z mojej spiżarni. Nie zostało ani okruszka. Nie mogłem jednak (czy raczej nie chciałem) wcześniej o nich pisać, bo wcale nie jest łatwo ocenić smak i doradzić jak zachowywać się wobec takiego wspaniałego sera.

Teraz, gdy już go nie ma, a zachwyty moich gości już ucichły, mogę spokojnie zająć się rozpamiętywaniem tego co uświetniało mój stół przez wiele wieczorów.

&lt;a href="http://www.swiat-serow.pl/brak/uniekaas-black-label/" rel="nofollow"&gt;Gouda&lt;/a&gt;, która jest przecież jednym z najstarszych holenderskich serów, za każdym razem zachwyca czymś nowy i wcześniej nie dostrzeganym. Przyznać muszę, że nowe wrażenia pojawiały się w zależności od tego co było daniem głównym poprzedzającym serowy deser. Łagodny smak np. faszerowanego cielęcego mostka powodował, że ser wydawał się ostry i pikantny. Jego aromat zaś był znacznie silniejszy niż wówczas, gdy na kolację podawałem krwistą i pieprzną polędwicę upieczoną na sposób angielski. Całkiem inaczej &lt;a href="http://www.swiat-serow.pl/brak/uniekaas-black-label/" rel="nofollow"&gt;gouda&lt;/a&gt; smakuje gdy jedząc łatwo kruszące się żółte bryłki (czasem wręcz pomarańczowe) popija się słodki sautern, a zupełnie inaczej jeśli towarzyszy jej np. amarone della valpolicella udająca tylko słodycz, gdy w rzeczywistości jest to przecież wino wytrawne.

Jak widać więc &lt;a href="http://www.swiat-serow.pl/brak/uniekaas-black-label/" rel="nofollow"&gt;półtoraroczna gouda&lt;/a&gt; jest serem wielu doznań. A wszystkie są zaskakujące w przyjemny sposób. Jedyny kłopot sprawia ona tylko przy krojeniu. Trzeba bowiem mieć ostry, duży i twardy nóż, bo bryła sera stawia dzielny opór. Warto jednak pomęczyć się.

&lt;a href="http://www.swiat-serow.pl/brak/uniekaas-parrano-robusto/" rel="nofollow"&gt;Robusto Parrano&lt;/a&gt; (nie byłem w stanie rozszyfrować jakże mylącej nazwy sugerującej, że to ser hiszpański lub portugalski) kroi się znacznie łatwiej. I nie jest tak kruchy jak gouda. Ma także wiele zalet i wiele...smaków. A to przywodzi na myśl cheddar, a to udaje zapach parmezanu. Można by przywołać jeszcze parę innych serów, których smak nam się odwija z pamięci gdy rozgniatamy zębami tłuste  kęsy &lt;a href="http://www.swiat-serow.pl/brak/uniekaas-parrano-robusto/" rel="nofollow"&gt;Robusto&lt;/a&gt;.

Próbowałem go z kilkoma różnymi winami. Były białe wytrawne, było słodkie kanadyjskie icewine, był nawet polski miód pitny, który – zdawało mi się początkowo – był wprost fantastycznym dodatkiem podkreślającym zalety tego sera, gdy wreszcie znalazłem coś,  co wprawiło mnie w prawdziwy zachwyt. To argentyński czerwony Malbec. To wino w towarzystwie  tego sera stanowi królewski deser. Aromatyczny, pachnący owocami Malbec, tak chętnie hodowany przez argentyńskich winiarzy, udaje słodkie wino mimo głębokiej wytrawności. A może tak nas oszukać właśnie dzięki towarzystwu &lt;a href="http://www.swiat-serow.pl/brak/uniekaas-parrano-robusto/" rel="nofollow"&gt;Robusto Parrano&lt;/a&gt;. Głęboka słodycz po chwili znika i w pamięci smakowej zostaje nam ostrość sera i aromat winnej fałszywej słodyczy.  Człowiek tylko żałuje, że nie da się tego zjeść zbyt dużo. Tłusty ser szybko wywołuje uczucie sytości. Trzeba więc resztę odłożyć na następny wieczór.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Czy słodycz może mieć głębię?</strong></p>
<p>Trwało to bardzo długo. Prawie trzy tygodnie temu w moim domu pojawiły się dwa olbrzymie kawały dwóch różnych holenderskich serów. Była to <a href="http://www.swiat-serow.pl/brak/uniekaas-black-label/" rel="nofollow">starzona przez 18 miesięcy Gouda</a> i znacznie krócej dojrzewający <a href="http://www.swiat-serow.pl/brak/uniekaas-parrano-robusto/" rel="nofollow">Robusto Parrano</a>. Piszę w czasie przeszłym ponieważ oba sery znikły z mojej spiżarni. Nie zostało ani okruszka. Nie mogłem jednak (czy raczej nie chciałem) wcześniej o nich pisać, bo wcale nie jest łatwo ocenić smak i doradzić jak zachowywać się wobec takiego wspaniałego sera.</p>
<p>Teraz, gdy już go nie ma, a zachwyty moich gości już ucichły, mogę spokojnie zająć się rozpamiętywaniem tego co uświetniało mój stół przez wiele wieczorów.</p>
<p><a href="http://www.swiat-serow.pl/brak/uniekaas-black-label/" rel="nofollow">Gouda</a>, która jest przecież jednym z najstarszych holenderskich serów, za każdym razem zachwyca czymś nowy i wcześniej nie dostrzeganym. Przyznać muszę, że nowe wrażenia pojawiały się w zależności od tego co było daniem głównym poprzedzającym serowy deser. Łagodny smak np. faszerowanego cielęcego mostka powodował, że ser wydawał się ostry i pikantny. Jego aromat zaś był znacznie silniejszy niż wówczas, gdy na kolację podawałem krwistą i pieprzną polędwicę upieczoną na sposób angielski. Całkiem inaczej <a href="http://www.swiat-serow.pl/brak/uniekaas-black-label/" rel="nofollow">gouda</a> smakuje gdy jedząc łatwo kruszące się żółte bryłki (czasem wręcz pomarańczowe) popija się słodki sautern, a zupełnie inaczej jeśli towarzyszy jej np. amarone della valpolicella udająca tylko słodycz, gdy w rzeczywistości jest to przecież wino wytrawne.</p>
<p>Jak widać więc <a href="http://www.swiat-serow.pl/brak/uniekaas-black-label/" rel="nofollow">półtoraroczna gouda</a> jest serem wielu doznań. A wszystkie są zaskakujące w przyjemny sposób. Jedyny kłopot sprawia ona tylko przy krojeniu. Trzeba bowiem mieć ostry, duży i twardy nóż, bo bryła sera stawia dzielny opór. Warto jednak pomęczyć się.</p>
<p><a href="http://www.swiat-serow.pl/brak/uniekaas-parrano-robusto/" rel="nofollow">Robusto Parrano</a> (nie byłem w stanie rozszyfrować jakże mylącej nazwy sugerującej, że to ser hiszpański lub portugalski) kroi się znacznie łatwiej. I nie jest tak kruchy jak gouda. Ma także wiele zalet i wiele…smaków. A to przywodzi na myśl cheddar, a to udaje zapach parmezanu. Można by przywołać jeszcze parę innych serów, których smak nam się odwija z pamięci gdy rozgniatamy zębami tłuste  kęsy <a href="http://www.swiat-serow.pl/brak/uniekaas-parrano-robusto/" rel="nofollow">Robusto</a>.</p>
<p>Próbowałem go z kilkoma różnymi winami. Były białe wytrawne, było słodkie kanadyjskie icewine, był nawet polski miód pitny, który – zdawało mi się początkowo – był wprost fantastycznym dodatkiem podkreślającym zalety tego sera, gdy wreszcie znalazłem coś,  co wprawiło mnie w prawdziwy zachwyt. To argentyński czerwony Malbec. To wino w towarzystwie  tego sera stanowi królewski deser. Aromatyczny, pachnący owocami Malbec, tak chętnie hodowany przez argentyńskich winiarzy, udaje słodkie wino mimo głębokiej wytrawności. A może tak nas oszukać właśnie dzięki towarzystwu <a href="http://www.swiat-serow.pl/brak/uniekaas-parrano-robusto/" rel="nofollow">Robusto Parrano</a>. Głęboka słodycz po chwili znika i w pamięci smakowej zostaje nam ostrość sera i aromat winnej fałszywej słodyczy.  Człowiek tylko żałuje, że nie da się tego zjeść zbyt dużo. Tłusty ser szybko wywołuje uczucie sytości. Trzeba więc resztę odłożyć na następny wieczór.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
